PR branży finansowej
w serwisie internetpr.pl
Kategorie: Wszystkie | Banki | Fundusze | Historie z życia | Ubezpieczenia
RSS
czwartek, 11 września 2008
Ossowska przechodzi do Banku Pocztowego

Magda Ossowska, rzeczniczka mBanku, odchodzi do Banku Pocztowego. W nowej instytucji będzie odpowiadała za obszar komunikacji. Jej dotychczasowe stanowisko zajmie Anna Moszczyńska, która w detalu BRE pracuje praktycznie od początku, bo od 2001 roku.

Magda Ossowska pracowała w mBanku ponad 5 lat. Początkowo jako zastępca, a następnie rzeczniczka prasowa i naczelnik Wydziału Public Relations tej wirtualnej instytucji. W tym czasie odpowiadała m.in. za media relations i inne działania public relations. Jej praca bez wątpienia miała duży wpływ na dotychczasowy wizerunek tej instytucji, a co za tym idzie przewagę konkurencyjną w stosunku do tradycyjnych graczy.

Pamiętajmy o specyfice bankowości wirtualnej, która wymaga położenia większego nacisku na komunikację z otoczeniem. Pod tym względem, mBank wyróżnia się na tle rynku. To zresztą nie zasługa samego PRu, ale całej instytucji, która jest otwarta na otoczenie – i jak widać po dotychczasowych efektach – przynosi to ogromne efekty. Przejście Ossowskiej do Pocztowego to z całą pewnością ogromna strata dla mBanku, przede wszystkim ze względu na rosnącą konkurencję w sektorze. To, co kiedyś było cechą wyróżniającą w przypadku mBanku, obecnie staje się standardem. Z tego też względu bankowi może być coraz trudniej konkurować i tak jak kiedyś to on sięgał po klientów innych banków, tak teraz sam musi zacząć myśleć nad strategią defensywną. Mimo wszystko mBank to wciąż punkt odniesienia i trudno sobie wyobrazić, żeby to mogło się zmienić w najbliższym czasie. Nowa rzeczniczka zna organizację na wylot i już na dzień dobry można pisać o niej w samych superlatywach. Jedynym znakiem zapytania jest to, jak sobie poradzi z pracą z dziennikarzami. W tym momencie będzie to dla niej coś nowego – a wiadomo, że pewne relacje buduje się latami.

I właśnie to doświadczenie zapewne w jakiś sposób wpłynęło na zmianę miejsca pracy Ossowskiej. Będzie ona blisko współpracowała ze swoim byłym i jak się okazuje obecnym szefem – Szymonem Miderą. Przed nią wyjątkowo trudne zadanie – Bank Pocztowy w opinii chyba wszystkich, to bardzo trudny orzech do zgryzienia. Zadbać o dobry wizerunek tej instytucji to z całą pewnością ogromne wyzwanie. Z jednej strony to wciąż na tle konkurencji liliput, z drugiej fatalnie kojarzy się z Pocztą Polską, której nie cierpi coraz więcej Polaków. I nie bez powodu – dodajmy. To wszystko sprawia, że praca na nowym stanowisku będzie bardzo, bardzo trudna. mBank to jednak był zawsze sexi temat. Ciekawe produkty, duże przyrosty klientów, charyzmatyczny prezes.

Ostatnio robiłem ewaluację działań PRowych trzech banków wirtualnych (podziękowania należą się firmie Press-Service, która udostępniła takie narzędzia – swego czasu sprawdzenie 1,5 roku w dosłownie kilku gazetach, zajęło mi 3 miesiące…). Efekt? W okresie stycznia 2006 do lipca 2008 mBank przygotował ponad 200 różnych oficjalnych informacji bieżących, skierowanych do wszystkich mediów. W przypadku Inteligo takich komunikatów było… 11. VW Bank direct przygotował ich 16. To jest akurat praca samego PRu. Jak to się przekłada na obecność w mediach? Przez te kilkanaście miesięcy: mBank – 14774 informacji, w tym 5243 w prasie i 571 w RTV. Inteligo – łącznie 1822 informacji, w tym 1111 w prasie i 39 w RTV. VW Bank direct – łącznie 817, w tym 458 w prasie i 11 w RTV. Co ciekawe – najczęściej o tych bankach pisała Rzepa, tuż przed Gazetą Prawną i Gazetą Wyborczą. Oczywiście należy brać poprawkę na zawartość materiałów, jednak liczby robią wrażenie. Zwłaszcza przy głębszej analizie. Ile dzięki temu mBank zarobił na reklamie? Ilu zdobył klientów? Tak, tak. Miejmy nadzieję, że świadomość tego wszystkiego kiedyś natchnie prezesów kolejnych instytucji finansowych… 

 

 

11:26, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 09 września 2008
Czy BZ WBK i ING BSK wyznaczy nowy trend w bankowym public relations?

Ze względów teoretycznych, bankowe public relations jest mi szczególnie bliskie. Jeśli się uda (czyli wydłużymy trochę dobę), jeszcze tej jesieni na rynku pojawi się książka „PR w bankach wirtualnych”. Tematyka wdzięczna i jak najbardziej do wykorzystania w praktyce, również – a może przede wszystkim - przez banki tradycyjne. Jak się okazuje, najwyraźniej jesteśmy obecnie świadkami nowego trendu w bankowym PRze. O ile dla banków, dla których internet jest głównym kanałem akwizycji klientów i dystrybucji usług, wykorzystanie go w sposób strategiczny również do komunikacji z rynkiem jest czymś naturalnym, to w przypadku instytucji nazwijmy je tradycyjnych, nawet tych z rozwiniętym kanałem internetowym, takie oczywiste to już nie było. Aż do teraz.

ING BSK i BZ WBK są dowodem na zmianę tego trendu. Zanim się nie obejrzymy, a w podobny sposób zaczną działać prawdopodobnie wszystkie liczące się na rynku banki. O co chodzi? ING BSK już ma osobę tylko do komunikacji internetowej, a BZ WBK właśnie kończy rekrutację na stanowisko menadżera ds. netPR.

Przeglądając różnego rodzaju ogłoszenia o pracę, co jak zawsze podkreślamy, jest podstawą białego wywiadu, natrafiliśmy na ogłoszenie BZ WBK. Z rozmów wynika również, że pracownika o podobnym profilu obowiązków zatrudnił niedawno ING BSK. W jego przypadku chodzi o 28 letniego Miłosza Gromskiego, który objął w Biurze Prasowym stanowisko Specjalisty ds. Komunikacji Korporacyjnej. Gromski pracował w agencji PR Edelman Polska, gdzie był odpowiedzialny m.in. za projekt strony internetowej PKO BP i NatWest oraz komunikację programu muzycznego Coca-Cola (Coke Live Music Festival oraz konkursu dla młodych muzyków Coke Live Fresh Noise). W ING Banku Śląskim ma odpowiadać za lepszą komunikację banku w internecie.

O ile jeszcze nie wiem dokładnie na czym polega praca Gromskiego, to już mniej więcej wiadomo, czym będzie się zajmowała osoba poszukiwana przez BZ WBK. Przede wszystkim ciekawi brzmi nazwa stanowiska - menedżer ds. netPR (Direct Banking). Inspirujące jest przede wszystkim to co w nawiasie. Wszystko ze względu na to, że ten bank nie ma jeszcze oficjalnie wprowadzonej oferty direct bankingu. Owszem niektóre konta można od biedy tak określić, jednak jest to przede wszystkim oferta zewnętrzna, a nie samego banku. Internet to wciąż w tej instytucji dodatek do kontra tradycyjnego i nie ma, jak w innych bankach, rachunku czy taryfy internetowej. Czyżby to w jakimś sensie zapowiedź nowego? Całkiem możliwe. Z całą pewnością jako nowe należy uznać potraktowanie komunikacji internetowej przez bank tradycyjny. Do tej pory nikt z tradycyjnych graczy w ten sposób nie podchodził do netPRu. A kogo szuka BZ WBK?

Wymagania stawiane przez bank managerowi zajmującemu się ePRem
- wykształcenie wyższe (preferowane zarządzanie i marketing, ekonomia),
- umiejętność realizacji badań w społecznościach internetowych,
- umiejętność strategicznego myślenia,
- zdolności komunikacyjne i interpersonalne,
- dobra znajomość produktów bankowych,
- pełna wiedza o najnowszych trendach i produktach bankowości elektronicznej, telekomunikacyjnych i usługach mobilnych,
- innowacyjność, kreatywność, dynamizm w działaniu,
- umiejętność biegłego porozumiewania się w języku angielskim,
- umiejętność samodzielnego działania pod presją czasu oraz organizacji własnej pracy,
- praca co najmniej 2 lata w dziale marketingu firmy z segmentu obsługi klientów retail (Internet)

Najciekawszy jest jednak zakres obowiązków:
- aktywne włączanie oferty bankowości elektronicznej do społeczności internetowych Web 2.0,
- identyfikacja potrzeb klientów w poszczególnych segmentach,
- opracowanie strategii włączania oferty BZWBK do usług społecznościowych,
- realizacja szczegółowego harmonogramu w celu pozyskania nowych klientów,
- badania wśród internautów w Polsce,
- opracowanie badań pomiaru satysfakcji klientów BZWBK - usługi internetowe,
- przeprowadzanie okresowych oraz ad-hoc badań,
- stworzenie stałej społeczności klientów BZWBK współpracujących z bankiem nad nową funkcjonalnością i ergonomią serwisów internetowych,
- tworzenie nowych aliansów społecznościowych wykorzystujących serwisy finansowe BZWBK,
- opracowanie strategii roli banku w aliansach społecznościowych,
- stałe pozyskiwanie Partnerów serwisów społecznościowych,
- przeprowadzanie akcji pozycjonowania banku wśród społeczności internetowych,
- aktywne moderowanie opinii nt. oferty bankowości elektronicznej banku na popularnych internetowych forach finansowych,
- stworzenie grupy moderatorów,
- tworzenie okresowych raportów nt. głównych nurtów oczekiwań zmian w usługach bankowości internetowych klientów bankowych.

Jak widać na głowie takiej osoby będzie całkiem dużo. Można też zauważyć, że bank pracuje nad radą klientów, wzorowaną na tej mBankowej i ponoć budowanej przez ING Bank Śląski. Warto pamiętać, że ING od jakiegoś bardzo ciekawie współpracuje reklamowo z Naszą Klasa. BZ WBK działa natomiast od kilku lat z grono.net. Widać jednak wyraźnie, że cały świat idzie w społeczności, dlatego banki muszą podążać tym tropem. Najświeższy przykład to Alior Bank ze swoją kręcącą się kulą.

Do tej pory tradycyjne instytucje zupełnie oddawały pola w internecie takim graczom jak mBank i w momencie, kiedy chciałyby zacząć zdobywać w sieci nowych klientów, ze zdziwieniem zauważyły, że sieć rządzi się trochę innymi zasadami niż „świat realny”.

ING BSK już to zrozumiał i przynosi mu to konkretne (i to jak!) efekty. BZ WBK, który zawsze starał się mieć wizerunek banku bardzo innowacyjnego, tym razem trochę się zagapił. Pytanie czy to tylko cisza przed burzą? Patrząc na sam system transakcyjny, bank mocno zaniedbał się w zakresie ebankowości. Może jednak coś tam ciekawego planuje?

Jest jeszcze jedna rzecz. Pojawia się pytanie, czy BZ WBK będzie w swoich działaniach w internecie stosował się do światowych standardów i kodeksów etycznych, czy będzie tak jak zwykle. To znaczy chociaż na rodzimym rynku właściciel działa zgodnie z zasadami, to w przypadku Polski już tak nie musi być. A hasła w stylu „aktywne moderowanie opinii nt. oferty bankowości elektronicznej banku na popularnych internetowych forach finansowych”, czy „stworzenia grupy moderatorów” brzmi dość inspirująco, żeby nie powiedzieć groźnie. Bank to nie partia, więc młodzieżówki nie ma, ale może być ciekawie, kiedy nagle wszyscy będą wychwalać rachunki BZ WBK.

Generalnie można stwierdzić, że robi się bardzo ciekawie. Po pierwsze banki są już świadome roli internetu i wymagań, jakie ten kanał stawia przy komunikacji. Wszyscy nastawiają się na społeczności i na internetowych liderów opinii. Czy zatem będzie walka o rząd dusz? Zobaczymy. Ciekawi nas zwłaszcza odpowiedź mBanku, Inteligo czy MultiBanku. Co zrobią banki, które w jakimś stopniu tworzyły ten rynek? Przykład ING BSK udowadnia, że przewaga konkurencyjna w internecie nie musi być trwała. Z drugiej strony warto pamiętać, że nic tak nie inspiruje, jak konkurencja. W ostatnich latach mBank mógł stwierdzić, że robi się nudno. Czego efektem było coraz więcej kampanii telewizyjnych, bijących w tradycyjnych graczy. Znaczy się, zaczął zapuszczać się na teren dotychczas zajęte przez największych konkurentów…

 

08:50, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
środa, 20 sierpnia 2008
Nowy PRowiec w Xelionie

Z Xeliona odszedł Artur Niewrzędowski. Co prawda nie całkiem, bo jego nowa firma, obsługuje wciąż tego doradcę finansowego.

Nowym PRowcem Xeliona została Katarzyna Kostrzewa. Na dzień dobry ma problem komunikacyjny, po tekście w Gazecie Wyborczej "Czy marka Xelion zniknie z rynku?". Sama firma też ma problem z pozycjonowaniem (doradca? private banking bez licencji?). Do tego dochodzą słabe wyniki. Jednym słowem dużo pracy. Powodzenia!

 

Katarzyna Kostrzewa od początku swojej kariery jest związana z rynkiem kapitałowym i środowiskiem biznesowym. Specjalizuje się w budowaniu wizerunku firm oraz zarządzaniu komunikacją spółek w procesie wejścia na giełdę. Doświadczenie zawodowe zdobywała m.in. jako PR Manager w Agencji Tauber Promotion, opiekując się kluczowymi klientami z branży finansowej i doradczej. Dotychczas prowadziła działania public relations na rzecz międzynarodowej firmy doradztwa strategicznego Roland Berger Strategy Consultants. Odpowiadała za koordynację i promocję polskiej edycji międzynarodowego konkursu na najlepsze europejskie przedsiębiorstwo Best of European Business, organizowanego przez Roland Berger przy współpracy z telewizją CNN. Pracowała również dla Polmosu Lublin S.A. w zakresie prowadzenia relacji inwestorskich oraz dla Polskiej Grupy Farmaceutycznej, koordynując akcje społeczne. W ciągu ostatnich 2 lat uczestniczyła w pracach przy ofertach publicznych North Coast, J.W. Construction (jedna z największych ofert publicznych na polskim rynku) oraz Hirny BD, a także w rzadkim na polskim rynku kapitałowym wycofaniu spółki z giełdy - Polmosu Lublin po przejęciu przez fundusz Oaktree Capital Management. Ostatnio współpracowała z kancelarią prawną Dewey & LeBoeuf.
Ukończyła studia wyższe na kierunku public relations i marketing medialny na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych Uniwersytetu Warszawskiego oraz filologię angielską również na Uniwersytecie Warszawskim.
 

14:00, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
środa, 30 lipca 2008
Piotr Utrata ponownie najlepszym rzecznikiem bankowym

Co dwa lata firma ARC Rynek i Opinia przeprowadza wśród dziennikarzy finansowych duże badanie, na podstawie którego powstaje bardzo rozbudowany raport: „Opinie dziennikarzy na temat banków”. To bardzo ciekawa lektura, mocno wyczekiwana we wszystkich instytucjach. Jest to w pewien sposób weryfikacja dotychczasowej pracy PRowców. Tak jak kij ma jednak dwa końce – z jednej strony może posłużyć jako argument za tym, żeby zwiększyć pozycję nakłady na dział public relations, z drugiej strony taki PRowiec może być kozłem ofiarnym beznadziejnie prowadzonej polityki informacyjnej banku. A to wszystko można odnaleźć właśnie w tych badaniach. Z nieoficjalnych informacji PRNews.pl wynika, że raport z badań dotarł właśnie do rąk rzeczników.

Kto został najlepszym rzecznikiem prasowym według dziennikarzy? Z informacji PRNews.pl wynika, że podobnie jak dwa lata temu, niekwestionowane pierwsze miejsce zajął Piotr Utrata, rzecznik ING BSK. Opinie na jego temat wskazują, że dostał ten tytuł nie bez podstawy – mimo, że o samym banku dziennikarze już się tak często pozytywnie nie wypowiadali. Warto spojrzeć też na kolejne miejsca, bo i tutaj jest się czym chwalić. Drugie miejsce zajął Kredyt Bank w osobach Moniki Nowakowskiej i Ewy Krawczyk. Miejsce trzecie należy do Marcina Jedlińskiego z Raiffeisen Banku. To z całą pewnością docenienie pracy tych osób. Ani Kredyt Bank ani Raiffeisen nie należą przecież do największych instytucji, czy też takich, o których najwięcej się pisze. Ich pracodawcy mogą być z nich dumni i jakaś podwyżka lub przynajmniej premia należy się im bez dwóch zdań.

Kolejne miejsca, może już nie na podium, są również warte wspomnienia. Miejsce czwarte należy – i to zapewne dla wielu duża niespodzianka – do Arka Mierzwy z Pekao SA. Należy traktować to jako przeogromne wyróżnienie, bo Mierzwa to stosunkowo nowy nabytek w Żubrze, a sam bank w większości kategorii zajmuje ostatnie miejsca – czy raczej pierwsze od tyłu – chociażby w takiej kategorii jak godny polecenia klientom indywidualnym, dynamicznie rozwijających się (sic!), niskie prowizje i koszty obsługi i inne. Sama polityka informacyjna banku też została oceniona bardzo źle. I na tym tle Mierzwa – również w bezpośrednich opiniach, został oceniony bardzo dobrze. Wyprzedził wiele znanych w branży nazwisk, a jednocześnie był bliski miejsca na podium.

Na miejscu piątym mamy ciekawą sytuację, bo aż pięć nazwisk z taką samą ilością punktów. Wielu rzeczników to osoby nowe, które jeszcze dwa lata temu nie były na tych stanowiskach: Krzysztof Małecki z Getinu, Aleksandra Myczkowska z BGŻ, Piotr Gajdziński z BZ WBK, Mateusz Żelechowski z MultiBanku i były rzecznik PKO BP – Tomasz Fill. Dziennikarze wyróżnili jeszcze w tej kategorii rzeczników mBanku, BRE, DB PBC i Citi Handlowego.

Ciekawie wyglądają opinie dziennikarzy na temat niektórych rankingów.  I tak – najbardziej godnym polecenia bankiem dla klientów indywidualnych jest ponownie mBank. Z 7 na 2-gie miejsce wskoczył ING BSK. Trzecie miejsce (dwa lata temu 2-gie) należy do MultiBanku. BPH spadł z miejsca 3 na 8. Które banki są ogólnie lepsze od konkurencji? Zdaniem dziennikarzy BRE Bank i mBank. Na drugim miejscu ING BSK. W dalszej kolejności BZ WBK, Getin Bank (sic!), Millennium i Polbank EFG. A który bank ma nowoczesne produkty? Wygrywa tutaj BZ WBK (dwa lata temu miejsce 8). Drugi jest mBank, trzeci MultiBank.

Z punktu widzenia PRowców, ciekawie wygląda ranking w kategorii profesjonalnej polityki informacyjnej. Wygrywa tutaj ING BSK. Kolejne miejsca zajmuje BRE Bank, BZ WBK i DB PBC. Duży skok zanotował Kredyt Bank – bo z 10 na 5.

Inna równie ważna kategoria, to przyjazny w kontaktach, sprawny rzecznik PR. Wygrał ponownie ING BSK. Warto zwrócenia uwagi są kolejne miejsca – czyli Kredyt Banku i BGŻ. To pokazuje ile można zrobić, jeśli postawi się na dobrego rzecznika. W tych dwóch instytucjach widać bardzo wyraźną poprawę. Jeszcze dwa lata temu obie instytucje były gdzieś w ogonie. Należą się wielkie brawa – bo komunikacja znacząco odstaje naszym zdaniem od samych banków – jest do czego zatem równać. Ciekawe, że najgorzej w obu powyższych kategoriach wypada Pekao SA, PKO BP i BOŚ – te banki zebrały najwięcej negatywnych głosów. Widać w tym przypadku poprawę w przypadku Citi Handlowego, który dwa lata temu dzierżył tam palmę pierwszeństwa, a obecnie był wymieniany również jako pozytywny przykład.

Podsumowując wyniki badań można stwierdzić, że nowi PRowcy radzą sobie doskonale z pracą z dziennikarzami. Co więcej wcale nie trzeba mieć ogromnego działu PR, żeby być przez nich dobrze postrzeganym. Nie jest też istotna wielkość banku – wręcz przeciwnie – to często nie pomaga. Istotna jest jednak również polityka informacyjna banku. Widać wyraźnie, że nawet dobrze oceniany rzecznik nic nie wskóra, jeśli zarząd próbuje blokować pewne informacje lub jest mało dostępny. Z badań wynika, że niektóre banki i rzecznicy tracą swoją pozycję, co może być w pewnym sensie sygnałem alarmowym. Same badania są bardzo, bardzo ciekawe i każdy rzecznik i instytucja finansowa (również niebankowa) powinna się z nimi zapoznać. Można dojść do bardzo ciekawych wniosków, że jednak opłaca się inwestować w PR.

I tak na koniec. Wśród najczęściej wymienianych stron internetowych, z których dziennikarze pozyskują informacje ekonomiczne i finansowe, na pierwszym miejscu znajduje się bankier.pl. Wśród tytułów prasowych dziennikarze sięgają najchętniej po Rzeczpospolitą.

 

 

12:57, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 14 lipca 2008
Prestiżowa wpadka Pekao SA

Bankom, a zwłaszcza liderom rynku takie rzeczy nie powinni się zdarzać. Wyciek kilu tysięcy życiorysów osób, które starały się o pracę w Pekao SA nigdy nie powinien się zdarzyć. Niestety wbrew podawanym informacjom, dostęp do danych osobowych wciąż jest możliwy. Mimo zamkniętej strony internetowej, duża część CV dostępna jest wciąż poprzez googla. Wskazuje to, że to nie wina hackerów, a zwykłego zaniedbania ze strony firmy, która przygotowywała aplikację. Swego czasu podobny przeciek, również z powodu google.pl nastąpił w Grono.net. Tym razem jednak sprawa dotyczy dużego banku, a klienci mogą mieć poczucie, że podobnie jak dane osobowe, traktowane są ich pieniądze.

Kryzys, którego świadkiem jest Pekao SA to doskonały dowód na to, że internet radykalnie zmienił reguły, do jakich przyzwyczajeni byli specjaliści od PR. Obecnie nie 24 godziny, a minuty dzielą od momentu, kiedy można opanować sytuację kryzysową. Być może ten przypadek zwróci uwagę w innych instytucjach finansowych. Pekao SA poniosło bowiem niepowetowane straty na wizerunku. I bez znaczenia jest to, że aplikację przygotowała i administrowała firma zewnętrzna. Rolą banku jest takie dobranie współpracowników, żeby wszystko działało poprawnie i bezpiecznie. A dane osobowe dla banku są rzeczą najważniejszą.

Przypomnijmy. Bank Pekao SA poszukiwał nowych pracowników, a przede wszystkim stażystów za pośrednictwem strony www.zainwestujwprzyszłosc.pl. Za pośrednictwem tej witryny chętni kandydaci mogli zostawiać swoje listy motywacyjne i życiorysy. Niestety twórcy tego mechanizmu nie zadbali o zabezpieczenie. Efekt? Wszystko indeksował google.pl. I właśnie w ten sposób dotarł do katalogu z CV-kami jeden z internautów, który sytuację opisał to na swoim blogu. Potem tylko wykop.pl i Alert24, czyli Gazeta.pl, TVN24 i wszystko potoczyło się z górki. Chociaż to weekend, to informacja o wycieku danych pojawiła się praktycznie wszędzie. Niestety nie obyło się bez wpadki. Przez kilkanaście minut dostęp do całego katalogu miał każdy chętny - autorzy informacji podali bezpośredni link. Mimo, że firma zajmująca się witryną szybko wyłączyła serwis, to dane są wciąż „na wolności”. Wszystko za sprawą googla, który zarchiwizował dużą część CVek ze wszystkimi danymi osobowymi nieświadomych kandydatów.

Tak to już zazwyczaj jest, że jak coś się ma popsuć, to się popsuje w najgorszym możliwym przypadku. Niestety Pekao SA nie było przygotowane do tego typu kryzysu. Podejrzewamy jednak, że mało który bank by w takiej sytuacji był. Na początku było zganianie na hakerów i pewnie tej wersji wszyscy będą się trzymali. Że ktoś coś zmienił na serwerach kilka dni temu i dlatego do danych miał dostęp google, no a potem już się potoczyło. Co ciekawe bank/firma była jakoby wcześniej informowana o problemie i dopiero opisanie sprawy w internecie przyniosło skutek, że cała strona nie działa, a bank umieścił tam informację:

„Niniejsza strona została zablokowana. Bank Pekao SA wyraża ubolewanie z powodu wydostania się do Internetu części danych zarejestrowanych w niniejszym serwisie. Zapewniamy, że Bank podejmuje wszelkie możliwe działania, aby zminimalizować dostępność i ewentualność wykorzystania tych informacji przez osoby nieuprawnione.
Serwis zostanie ponownie udostępniony w możliwie najszybszym terminie.
Przepraszamy za zaistniałą sytuację.
Bank Pekao SA”.

Próbując jakoś rozwiązać sytuację i dostarczyć mediom jakichkolwiek informacji, bank straszył internutów, którzy mieli dostęp do danych odpowiedzialnością karną. Stwierdzał również  że całą strona była widoczna przez kilka minut, etc. Dopiero kilka godzin później zaczęto podkreślać, że pieniądze są bezpieczne, nikt nic nie stracił, etc. Mimo wszystko mleko zostało rozlane. W świat poszła taka, a nie inna informacja. Media podgrzewają atmosferę, być może szykuje się jakiś pozew zbiorowy. Jakby bank miał mało własnych problemów… Niestety, ale od lidera rynku oczekuje się więcej. Dlatego nie ma się co dziwić, że ten kryzys będzie odmieniany w mediach przez wszystkie przypadki.

Sytuacja, która zdarzyła się Pekao SA, mogła dotknąć każdą instytucję. Nikt bowiem nie może zagwarantować, że zewnętrzna firma dochowa wszelkich standardów. Zawsze może być to spowodowane błędem człowieka. Jednak banki powinny zachować szczególną uwagę w przypadku danych osobowych swoich klientów czy kandydatów do pracy. Można bowiem sobie wyobrazić, jak może zareagować osoba, której wrażliwe dane są publicznie dostępne… Prestiżowa wpadka Pekao SA powinna również zmienić podejście do rozwiązywania sytuacji kryzysowych. Mamy poniedziałek, ale wszystko zostało już powiedzione. Teraz tylko pozostało sprzątanie po problemie…

Problemy z wizerunkiem miał ostatnio nie tylko Pekao SA. Dotyczyło to również spółek, których właścicielem jest dr Leszek Czarnecki. Czy mogły stracić mniej na swojej wartości, a dzięki temu uratować portfele OFE, TFI i małych inwestorów? O tym pisze w swoim artykule w najnowszym Przeglądzie Finansowym Bankier.pl Anna Adamus Matuszyńska z Akademii Ekonomicznej w Katowicach.

 

11:55, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
Nina Hałabuz przechodzi do Wyborczej

Nina Hałabuz przechodzi z Gazety Giełdy Parkiet do Gazety Wyborczej.

Hałabuz to jedna z najmłodszych (wiekiem i stażem) i jednocześnie najbardziej obiecujących dziennikarek zajmujących się sektorem bankowym.. Mimo stosunkowo krótkiego stażu została już nagrodzona nagrodą im. Mariana Krzaka, nadawana przez Związek Banków Polskich.


Dostała ją za bardzo dobry debiut dziennikarski w roku 2007, dociekliwość i poszukiwanie nowych, interesujących form prezentacji tematyki bankowej finansowej. Od końca lipca będzie wspierać Maćka Samcika w Gazecie Wyborczej. 

O tym, że Gazeta Wyborcza chce wzmocnić dział bankowy swojej redakcji było wiadomo od dawna. W międzyczasie dziennik stworzył dodatek finansowy, co w sposób znaczący obciążyło i tak już skromne zasoby kadrowe. Przejęcie Hałabuz z całą pewnością wzmocni zespół redakcyjny tej gazety. Maciek Samcik należy bowiem do wąskiego grona najbardziej doświadczonych dziennikarzy bankowych w Polsce. Oznacza to, że konkurencja pomiędzy dziennikami zaostrza się jeszcze bardziej i GW wrzuci wyższy bieg w wyścigu. Pomimo zachowania wysokiego standardu, w ostatnich miesiącach widać było, że Wyborcza zaczyna akurat w tym przypadku trochę odstawać od konkurencji – Rzeczpospolitej, WSJ, czy GP. I nie chodziło tu o jakość merytoryczną, tylko prosty brak zasobów ludzkich. Obecny transfer z pewnością sprawi, że o bankach będzie się pisało w GW jeszcze więcej. Patrząc na nakład tego dziennika można powiedzieć, że to bardzo dobra informacja dla sektora bankowego. Zwłaszcza, że będzie się w nim działo w najbliższym czasie bardzo dużo, a zatem będzie o czym pisać.

N. Hałabuz zastąpi w Parkiecie Piotr Rutkowski. 

 

11:54, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
środa, 09 lipca 2008
Midera odchodzi z mBanku do Pocztowego
Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, dotychczasowy szef Marketingu i Rozwoju Biznesu mBanku, Szymon Midera, odchodzi z banku. Już w połowie lipca rozpocznie pracę w Banku Pocztowym, gdzie został powołany na stanowisko wiceprezesa odpowiedzialnego za pion detaliczny. To duży awans i docenienie dotychczasowego doświadczenia Midery.

Szymon Midera to żywy dowód na to, że w polskiej bankowości coraz bardziej liczy się komunikacja. Jego ścieżka zawodowa pokazuje, że dobry PRowiec, w rozumieniu trochę szerszym niż zwykłe media relations, sprawdza się jako manager, który wraz z rozwojem zawodowym, może zajmować kolejne stanowiska w hierarchii bankowej. W jego przypadku było to możliwe dzięki traktowaniu public relations w BRE Banku jako funkcji zarządzania procesem komunikacji banku. To kolejny manager z PRowskimi i bankowymi korzeniami, który osiągnął tak spektakularny sukces w karierze managerskiej, nie związanej bezpośrednio z komunikacją.

Powstaje pytanie,  czy Midera sprawdzi się na nowym stanowisku, a co ważniejsze jaką może wnieść wartość dodaną do Banku Pocztowego? Tutaj oczywiście trudno wyrokować zawczasu. Z całą pewnością jest tutaj dużo zagrożeń. Do jego przyjścia bankowością detaliczną Pocztowego kierował prezes Piotr Kamiński. Samodzielne miejsce w zarządzie było wolne od listopada ubiegłego roku, kiedy to odpowiedzialny za ten pion Zbigniew Derdziuk został ministrem bez teki w rządzie Donalda Tuska. Powołanie nowego członka zarządu było jedną z pierwszych decyzji nowej rady nadzorczej Banku Pocztowego. To istotne, bo w jej skład wchodzą również nowi przedstawiciele PKO BP.

Podstawowym zagrożeniem dla Pocztowego jest brak jasnej strategii na przyszłość, a przede wszystkim wewnętrzne problemy Poczty Polskiej. Nie wiadomo, czy ta instytucja ma blisko współpracować z PKO BP i stać się swego rodzaju dystrybutorem produktów tego banku, czy może rozwijać się organicznie. Bank musi szybko rozwijać sieć dystrybucji. Ogromnym wyzwaniem będzie przejęcie pracowników poczty na garnuszek banku, nauczenie ich proklientowskiego podejścia, wyszkolenie. Nie ma co oczekiwać spektakularnych produktów detalicznych – to nie ten segment klientów. Jednym słowem w banku czeka Miderę praca organiczna. Z drugiej strony przyda mu się doświadczenie w marketingu i PRze, bo trzeba będzie edukować zarówno klientów, jak i media i pracowników. W wielu przypadkach wciąż będzie to praca na ugorze, chociaż na przykład w przypadku mediów, widać ogromny postęp w banku. To zapewne zasługa medialnego prezesa i pracy Marka Kłucińskiego. Teraz czas, żeby wykreować markę i zwrócić uwagę na wizerunek tej instytucji. Czy będzie to możliwe przy takim właścicielu, jakim jest Poczta? Łatwo raczej nie pójdzie. S. Midera ma tutaj doświadczenie zarówno z BRE, jak i przede wszystkim wprowadzania nowej marki na konkurencyjne rynki w Czechach i Słowacji. Pomagała bliska współpraca z Zarządem BRE Banku, a wcześniej płaska struktura mBanku. Zobaczymy, jak sobie poradzi w nowym miejscu i jakie będą jego pomysły. My w każdym razie gratulujemy i trzymamy kciuki, mając nadzieję, że o Pocztowym będzie się teraz pisało znacznie więcej. Nie tylko w sferze planów, ale i konkretnych działań. Potencjał ten bank ma przeogromny. Pytanie, czy starczy sił na jego wykorzystanie i czy czynnik zewnętrzne (brak kapitałów, problemy z Pocztą, brak strategii współpracy z PKO BP, problemy kadrowe) pozwolą na szybki rozwój.

Szymon Midera ukończył Międzynarodowe Stosunki Gospodarcze i Polityczne na Wydziale Ekonomiczno-Socjologicznym Uniwersytetu Łódzkiego. Studiował także Etnologię na Wydziale Filozoficzno-Historycznym tej samej uczelni. Po zakończeniu studiów przez dwa lata dokształcał się w Instytucie Europejskim w Łodzi w ramach Projektu PHARE-Tempus, współorganizowanego przez Uniwersytet Marsylii, Akademię Prawa Europejskiego w Trewirze oraz Ministerstwo Gospodarki w Lizbonie.

Doświadczenie zawodowe zdobywał już na studiach, najpierw jako dziennikarz muzyczny Radia Łódź, a następnie w latach 1996-1997 był szefem muzycznym Radia Kiks.

Od 1999 do 2001 roku pracował na stanowisku doradca Wojewody w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim w Łodzi. W tym czasie pełnił także społecznie funkcję dyrektora Fundacji Księżego Młyna.

W bankowości pracuje od 2001 roku. Najpierw jako doradca Prezesa Zarządu ds. komunikacji w Banku Częstochowa SA, a następnie jako rzecznik prasowy mBanku – detalicznego ramienia BRE Banku SA. Od połowy 2003 do końca 2004 roku pełnił także w mBanku funkcję naczelnika Wydziału Komunikacji i Zarządzania Marką, odpowiedzialnego za całość działań marketingowych i PR.

Po przejściu S. Lachowskiego na stanowisko prezesa BRE Banku, Midera pełnił stanowisko Wicedyrektora Departamentu Komunikacji i Promocji BRE Banku SA. Odpowiedzialny był tam za działania komunikacyjne i informacyjne BRE Banku. Rok temu ponownie przeszedł do mBanku, obejmując stanowisko szef Marketingu i Rozwoju Biznesu mBanku. Pracował tam m.in. nad komunikację banku na rynku czeskim i słowackim.
11:50, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 31 stycznia 2008
Rzecznik Banku Pocztowego doradcą Ministra Infrastruktury

Mikołaj Karpiński, dotychczasowy rzecznik prasowy Banku Pocztowego, został pracownikiem Gabinetu Politycznego Ministra Infrastruktury. Obejmie tam stanowisko doradcy.

Karpiński przeszedł do Pocztowego pod koniec 2006 roku, gdzie zastąpił Beatę Wójcik. Wcześniej pracował w tym samym ministerstwie, a także w Centrum Informacyjnym Rządu. W tym momencie jego obowiązki w Banku Pocztowym przejął Robert Skrzypek.

17:13, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
Z TVN24 do Pekao SA

Pekao SA ma nowego rzecznika prasowego! Roberta Morenia zastąpi Arkadiusz Mierzwa. Bardzo znany reporter i prezenter stacji TVN24 i TVN CNBC Biznes. Moim zdaniem bardzo dobry wybór. Chociaż trzeba pamiętać, że rzecznik prasowy, nawet najlepszy, może mieć problemy, jeśli organizacja niedomaga. Włosi bardzo chcą przedstawiać Pekao jako zupełnie nowy bank. Z tym jednak jest problem.

Cała notka o zmianach w biurze prasowym Pekao SA

08:12, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
środa, 02 stycznia 2008
Jacek Balcer wprowadzi grupę Enea na giełdę

Jacka Balcera, byłego rzecznika Banku BPH, chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. To człowiek instytucja, jeden ze współtwórców udanej zmiany wizerunku połączonych banków BPH i PBK i późniejszych sukcesów osiąganych przez tę instytucję na tym polu. Warto przypomnieć, że jak wynikało z badań ARC Opinia i Rynek robionych jeszcze w trakcie jego kadencji, BPH był traktowany jako jeden z najnowocześniejszych banków na rynku. Bank zajął w 2006 roku pierwsze miejsce w kategorii przyjazny w kontaktach (dobry PR), sprawny rzecznik. Co więcej przez dziennikarzy był traktowany jako jeden z liderów rynku - zajmując miejsce na podium w wielu kategoriach - znacznie lepiej niż przejmujący go Bank Pekao SA. Z całą pewnością w jakiejś części tak dobre postrzeganie przez dziennikarzy było również osobistą zasługą Balcera i jego zespołu.

Dni chwały bezpowrotnie (?) minęły. Nowy Bank BPH to tylko wspomnienie swojej dawnej potęgi. Mimo wszystko nie odpuszcza i można się spodziewać, że już niedługo będzie się znowu dynamicznie rozwijał. Tym razem dystans będzie jednak znacznie większy, a i rynek się diametralnie zmienia.

Sam Balcer nie czekał na ten w sumie smutny moment dla osób budujących z takim wysiłkiem ten bank. Z BPH odszedł już na początku listopada 2006 roku. Przez rok praktycznie zniknął z pola widzenia. Zakaz konkurencji wykorzystał jednak bardzo twórczo - zdobywając licencję pilota. Można było o tym niedawno przeczytać w H&M. Przed nim kolejne egzaminy, tym razem na pilota liniowego. W tych czasach to pewny i dobrze płatny zawód. Jednym słowem PRowiec z wieloma pasjami, bo samoloty to przecież tylko jego aktualny konik. Ciekawe co będzie za kilka lat?

Jednak to nie linia lotnicza jest jego nowym miejscem pracy. Balcer znowu zajmuje się komunikacją, w pewnym sensie również PR finansowym. Od niedawna jest bowiem doradcą prezesa spółki ENEA. Przede wszystkim formalnie odpowiada jednak za całą komunikację tej energetycznej grupy. Począwszy od marketingu, poprzez PR wewnętrzny i zewnętrzny, a na IR skończywszy. Jego pierwszym ważnym zadaniem to przygotowanie firmy do IPO.

ENEA to największy dostawca energii elektrycznej w północno-zachodniej Polsce i jeden z najważniejszych graczy na rodzimym rynku energii. Łącznie ma ok. 2,3 mln odbiorców. Być może jeszcze w pierwszym kwartale tego roku pojawi się na giełdzie. Prawdopodobnie będzie to emisja podwyższeniowa opiewająca na początek na 10-15% obecnego kapitału spółki. To sporo, bo wycena grupy wynosi mniej więcej 10 mld zł.

Zadania stawiane przed J. Balcerem są z całą pewnością pełne wyzwań. Spółka będzie prywatyzowana w bardzo trudnym dla rynku kapitałowego momencie, czeka ją też wiele pracy związanych z komunikacją wewnętrzną (akcje pracownicze, wiele różnych spółek w grupie), jak również zewnętrzną (uwalnianie rynku energii, zmiana taryf, etc.). Jak to będzie wyglądać w praktyce zobaczymy, jednak szanse na sukces są duże.

Co warte podkreślenia, bo to przecież spółka państwowa, nad cała komunikacją grupy czuwa jeden człowiek, właśnie Balcera. Nie ma więc sztucznego w obecnych czasach podziału na marketing i osobny dział PRu (nawet jeśli ma duże kompetencje) i IR. To obecnie postulowany model komunikacji organizacji z rynkiem. Tym bardziej efektywny, bo na czele stoi człowiek znający PR od podszewki. To doskonały przykład tego, co na Zachodzie jest czymś normalnym. Tak jak to, że PR jest funkcją zarządzania całą komunikacją i nie sprowadza się jedynie do media relations. W branży finansowej, najlepiej przecież wykorzystującej potencjał PR, podobnych rozwiązań trzeba szukać ze świecą. Tym bardziej zatem trzeba docenić to co widzimy w Enea.

Nowa praca Balcera to niestety strata dla PRu bankowego. Można się tylko pocieszać, że skorzysta na tym poziom rodzimych relacji inwestorskich, a to przecież coraz istotniejszy fragment PRu finansowego i PRu jako takiego.

Przy okazji warto wspomnieć zasłyszaną anegdotę. Jacek Balcer chciał koniecznie zatrzymać konto w banku swojego byłego pracodawcy. Z wyprzedzeniem złożył zatem odpowiednią dyspozycję w swojej placówce. Jakież było jego zdziwienie, kiedy się okazało, że mimo wszystko trafił jednak do Pekao SA. Tylko talenty negocjacyjne, poparte telefonami do centrali sprawiły, że wciąż ma rachunek w BPH.

Dość ciekawie wygląda z perspektywy byłego rzeczna sytuacja, kiedy przez cały proces fuzji nie dostał jakiejkolwiek informacji, co będzie z nim jako klientem. O ile były bankowiec mógł sobie z tym łatwo poradzić dzwoniąc do kogoś z banku, to niestety setki tysięcy klientów nie miało takiej możliwości. Naszym i nie tylko naszym zdaniem właśnie obawa przed takim scenariuszem sprawiła, że tak niespodziewanie rozstał się z bankiem. Można się tylko domyślać, że chociaż zatrudnieni w bankach PRowcy wiedzą jak się przeprowadza proces takiej fuzji pod względem komunikacyjnym, to mieli niestety związane ręce. Całe odium tej sytuacji spadnie jednak właśnie na nich. Ciężki kawałek chleba… Dlatego Jackowi Balcerowi życzę samych sukcesów na nowej drodze zawodowej – zwłaszcza udanego debiutu giełdowego.

 

23:14, michal.macierzynski , Banki
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9